W naszym kraju grunty orne zajmują 10,7 mln ha, z czego na 66% uprawia się zboża, na około 600 tys. hektarów rośliny oleiste, w pozostały uprawach dominują kukurydza, buraki cukrowe i ziemniaki, a w związku z rozwijającą się ostatnio dynamicznie branżą biopaliw, także rośliny energetyczne. Tymczasem, jedynie 8 - 10% obszarów objętych zasiewami podlega ochronie ubezpieczeniowej. Dotyczy ona głównie najpopularniejszych ryzyk w naszych warunkach, czyli ryzyka gradu i ognia. Jest to zdaniem parlamentarzystów zdecydowanie za mało. Stąd zmiany.
Zasady dopłat z budżetu
Umowy ubezpieczeń objętych dopłatami z budżetu będą mogły zawierać z rolnikami zakłady ubezpieczeń, które podpiszą umowę z ministerstwem rolnictwa. Budżet będzie dopłacał 60% wysokości składki ubezpieczenia upraw rolnych i 50% do składki ubezpieczenia zwierząt hodowlanych. Państwo będzie także uczestniczyło w wypłacie odszkodowań w sytuacji, gdy wypłaty przekroczą 90% zebranych składek. Środki zapisane w tegorocznym budżecie na ten cel to 220 mln zł.
Z powyższego systemu skorzystać będą mogli posiadacze gospodarstw rolnych do 300 ha. Widać więc, że ustawodawca działa przede wszystkim w interesie małych rodzinnych gospodarstw.
Problemy z ubezpieczeniem od suszy
Od lipca 2008 roku ustawodawca chce nałożyć na rolników obowiązek ubezpieczenia 50% upraw od skutków suszy. Kara ze niedopełnienie tego obowiązku ma wynosić 2 euro za hektar. Początkowa propozycja rządu wynosiła 50 euro za gospodarstwo.
W ubiegłym roku ubezpieczenia od skutków suszy nastręczały dużych problemów. Zważywszy na strukturę gleb w Polsce, które na przeważającej części terenów rolniczych są glebami słabymi, oraz biorąc pod uwagę nasze uwarunkowania klimatyczne, ryzyko suszy jest bardzo prawdopodobne. Na niektórych terenach wystąpienie tego zjawiska jest nieomal pewne. Wobec powyższego, do tej pory zakłady ubezpieczeń bardzo niechętnie ubezpieczały to ryzyko. W tej chwili nowelizacja wprowadza doprecyzowaną definicję suszy, którą zaakceptowali ubezpieczyciele. Jeśli jednak mimo wszystko, zdarzy się tak, że żaden zakład ubezpieczeń nie podpisze z ministerstwem rolnictwa umowy dotyczącej ubezpieczeń od skutków suszy, kary za niedopełnienie obowiązku ubezpieczenia przez posiadaczy gospodarstw rolnych nie będą obowiązywać.
Każde ryzyko będzie ubezpieczane oddzielnie
Jednym z głównych powodów konieczności zmodyfikowania ustawy były sygnały ze strony środowisk rolniczych, że wiele ryzyk można ubezpieczyć tylko w pakiecie. Mogło to mieć wpływ na bardzo małą popularność tego rodzaju ubezpieczeń. Teraz rolnicy będą mogli ubezpieczać się od każdego ryzyka oddzielnie.
Suma, składka i odszkodowanie
Sumę ubezpieczenia wyznaczać będą indywidualnie zakłady ubezpieczeń, jednak w granicach określonych przez ministra rolnictwa w odpowiednim rozporządzeniu.
Określona w ustawie wysokość składek to:
• Nie więcej niż 6% sumy ubezpieczenia dla ubezpieczeń upraw rolnych
• Nie więcej niż 0,5% sumy ubezpieczenia dla ubezpieczeń zwierząt hodowlanych
System ubezpieczeń dla rolników z dopłatami budżetu dotyczy ryzyk katastrofalnych, więc odszkodowanie wypłacane będzie gdy szkoda w plonie głównym wyniesie co najmniej 30%. Przewidywana jest także możliwość wprowadzenia udziału własnego w wysokości nie przekraczającej 20% szkody.
Concordia jako pierwsza dostosowuje ofertę do nowych zasad
Concordia TUW Polska jako pierwsza wprowadziła ofertę ubezpieczeń upraw rolnych z dopłatami z budżetu państwa dostosowaną do nowych zasad. Pozostali ubezpieczyciele jeszcze czekają. Problem ubezpieczeń dla rolników jest szczególnie istotny teraz, kiedy zbliża się pora opadów gradu, które stanowią główne ryzyko związane z uprawami rolnymi w Polsce.
Zmiana ustawy ma na celu rozpowszechnienie ubezpieczeń upraw rolnych. Ze względu na duże dofinansowanie polskiego rolnictwa ze środków Unii Europejskiej jest ono w tej chwili dynamicznie rozwijającą się gałęzią gospodarki.. Ponadto przewiduje się, że ubezpieczenia upraw będą stawały się coraz częściej stosowanym przez rolników narzędziem zarządzania ryzykiem, ze względu na częste w ostatnich latach anomalie pogodowe, a co za tym idzie zwiększonym ryzykiem utraty plonów.